WARANASI PRZEZ DZIURKĘ OD KLUCZA - IMPRESJA 2
SANKTUARIUM PLANET
W sercu znajduje się miejsce, poświęcone dziewięciu planetom, które według tradycji wpływają na los, emocje i kierunek naszego życia.
Nie jest łatwo je znaleźć.
To nie jest przestrzeń dla każdego.
Potrzebny jest ktoś, kto poprowadzi cię właściwą drogą — przez miejsca ukryte, nieoczywiste, dostępne tylko wtajemniczonym.
Wchodzisz do środka
i możesz usiąść w samym centrum.
Wokół ciebie rozmieszczone są planety:
Słońce, Księżyc, Mars, Jowisz, Wenus, Saturn
oraz karmiczne cienie — Rahu i Ketu.
Każda z nich ma swoją energię.
Każda niesie swoje znaczenie.
Możemy sobie wyobrazić,
że energia Wielkiego Wybuchu
jest nadal obecna —
w całym kosmosie,
w gwiazdach,
w planetach…
i tak samo w nas.
W ten sposób zaczynamy widzieć siebie
z perspektywy kosmosu.
I wtedy rozumiemy,
dlaczego planety mają znaczenie.
Bo każda planeta to energia.
A wszystko jest energią.
Energia Księżyca — emocjonalność.
Saturn — obowiązek.
Słońce — świadomość.
Pluton — tajemnice.
I wszystkie te energie w nas krążą,
wirują,
przenikają się.
Czasem mamy ich nadmiar,
czasem niedobór,
czasem zastój,
a czasem głód, którego nie umiemy nazwać.
Kiedy bramin zaczyna intonować mantry,
przestrzeń zmienia swoją wibrację.
Dźwięk zaczyna krążyć,
przechodzi przez ciało,
przenika głębiej, niż jesteś w stanie to nazwać.
Siedząc w samym centrum tego kosmicznego układu
— czegoś więcej niż świątyni —
czujesz, jak energia się harmonizuje…
układa…
wraca na swoje miejsce.
Na chwilę tracisz kontakt z fizycznością.
Zostaje coś niewytłumaczalnego —
jak dotknięcie kosmicznego rytmu.
W planety mają głos.
A ta starożytna przestrzeń przypomina,
że jesteś częścią większego tańca —
nieba, ziemi
i przeznaczenia.
Bo magia
działa właśnie tak.
Cicho.
Głęboko.
Bez słów.
Starożytne miejsca,
wibracja kosmosu,
ukryta wiedza —
działają na nas w ciszy
i pomagają nam odkrywać siebie.
Pozostałe teksty autorskie